MOTION Infinity – interkom motocyklowy nowej generacji

0

Amerykańska firma UCLEAR wypuściła na rynek swój najnowszy model interkomu motocyklowego MOTION Infinity. Nie jest to pierwszy interkom motocyklowy tej firmy, jednak zdecydowanie różni się od poprzednich modeli oraz od konkurencyjnych produktów dostępnych na rynku. Jakie są różnice ujawnia przeprowadzony przez nas test urządzenia.

Założeniem producenta było, aby dzięki zastosowaniu interkomu MOTION Infinity mogło się bez przeszkód komunikować wiele osób (np. cała jadąca grupa) i to na znacznej odległości. Jednocześnie sprzęt miał spełniać wszystkie wymagania stawiane tego typu urządzeniom, czyli długi czas działania, odporność na warunki pogodowe, odpowiednio duży zasięg, dobra jakość dźwięku, możliwość parowania z telefonem, czy słuchania muzyki. Dodatkowo producent pokusił się o zwiększenie tej listy do bezdotykowego sterowania oraz opcję bezpieczeństwa.

Jak to wyszło?

Na początek kilka danych technicznych:

  • Bluetooth w wersji 5.0
  • czujnik U-Safe  (po sparowaniu ze smartfonem wysyłający na wskazany numer telefonu powiadomienie o „twardym uderzeniu”)
  • dwa mikrofony typu Dual MEMS (z opatentowanym tłumieniem hałasu i graficznym equalizerem)
  • czujnik gestów (umożliwiający bezdotykowe sterowanie wybranymi funkcjami interkomu)

Jak to wszystko działa w praktyce?

W tym przypadku odpowiedź może być tylko jedna: doskonale!

Do testowania otrzymaliśmy zestaw dwóch urządzeń. Pierwsza różnica w stosunku do typowych interkomów – nie ma widocznego mikrofonu. Nie ma żadnego kabłąka itd. są dwa głośniki montowane w kasku (na wysokości uszu) i dwa małe mikrofony, które montuje się (przykleja za pomocą dołączonych nakładek do kasku, no i oczywiście samo urządzenie sterujące.

W przypadku kasku integralnego nie ma większego problemu z umiejscowieniem mikrofonów. Idealnie pasują się w okolicy ust, za poduszkami. Co jednak, kiedy użytkownik ma ochotę jeździć w kasku otwartym? Czy w ogóle korzystanie z urządzenia do prowadzenia rozmów będzie w tym przypadku możliwe? Postanowiliśmy to sprawdzić!

Zgodnie z załączoną instrukcją umieszczamy mikrofony na wysokości skroni, w kierunku przodu. pod podpinką kasku prowadzimy przewody, montujemy głośniki, w końcu doklejamy z boku kasku uchwyt i montujemy urządzenie sterujące. Całość zajmuje ok 6 minut.

Drugi interkom montujemy w kasku integralnym. Parowanie… i działa. Możemy rozmawiać. Teraz kolejny krok. Pobranie apki i parowanie z telefonem. Również ten proces nie jest szczególnie skomplikowany i już po chwili jesteśmy gotowi do opuszczenia garażu.

Trzeci motocykl wyposażony jest interkom innego producenta. Udaje nam się jednak nawiązać łączność pomiędzy urządzeniami.

Ruszamy. Przy prędkości ok 60 km/h postanawiamy nawiązać łączność.

To co zaskakuje, to bardzo dobra jakość rozmowy. Nie ma dużo szumów, żadnych trzasków. Rozmawiamy swobodnie. Być może nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że jeden z nas (konkretnie ja) jedzie w otwartym kasku. I tu opatentowana technologia zastosowana przez producenta  (tłumienie hałasu,  equalizer i regulacją wzmocnienia) doskonale się sprawdza.
Nieco gorzej słychać naszego kolegę, który używa innego interkomu, ale wciąż jest ok.

Zwiększamy prędkość i postanawiamy się nieco oddalić od siebie. Po uzyskaniu dystansu minimum kilkuset metrów między motocyklami gubimy naszego kolegę. Widzę go w lusterku, jednak w słuchawkach cisza. Wizja jest, tylko fonii brak… Zostaje dwóch ridersów wyposażonych w MOTION Infinity.

Słychać nieźle, oczywiście przy większej prędkości mój kolega słyszy mnie gorzej. Jakkolwiek szumy w jego słuchawkach są, to w zasadzie nie powinien on słyszeć nic (ze względu na wiatr, jaki omiata mój kask i mikrofony). A jednak dalej rozmawiamy.

Sprawdzamy jak działa funkcja sterowania gestami. Po jej włączeniu wykonanie odpowiedniego gestu ręką przy urządzeniu powinno skutkować np. regulacją głośności. Do tej funkcji trzeba się chwilę przyzwyczaić i „potrenować gesty”. Robimy to jednak w czasie jazdy, więc nie jest to bardzo skomplikowane. Po chwili prób wiemy już o co chodzi i udaje nam się „przejąć kontrolę”. Ta opcja zapewnia wygodę, zwłaszcza jeśli macie grube rękawice.
Podobno urządzenie może pracować w zakresie temperatur -40 do +60 stopni Celsjusza. Gdybyście zatem chcieli używać interkomu np. przemierzając Alaskę na skuterze śnieżnym, w grubych rękawicach…
Test muzyki z telefonu wypada świetnie. Jakość naprawdę bardzo dobra… Niespodziewanie.

No i jak to w Polsce bywa, łapie nas deszcz. Właściwie leje się na nas jak z wiadra i zanim udaje nam się zjechać na przydrożny przystanek jesteśmy dobrze zmoczeni. Interkom oczywiście działa. Nie testowaliśmy go w amplitudzie od -40 do + 60, ale w konkretnym deszczu już tak.

Podsumowując: (plusy dodatnie i „plusy ujemne”)
+ jakość wykonania
+ zasięg
+ jakość dźwięku i bak typowego mikrofonu
+ opcja bezpieczeństwa (tej akurat nie testowaliśmy)
+ sterowanie gestami
– cena (nieco wyższa, niż w modelach konkurencyjnych, ale całkowicie uzasadniona jakością i funkcjonalnością).

W Polsce sprzęt możecie nabyć w sklepach 4RIDE.PL

 

 

/Wielebny/

Share.

About Author

Comments are closed.